|
23
marca 1988 r. – 15 kwietnia 2002 r.
Jedno z dzieci naszej Sonki. Ukochany, nieporadny,
przesypiający kolejne karmienia szczeniak. Bez naszej
pomocy ciągle byłby głodny.
Wyrósł na pięknego psa.
Ciągle się przeprowadzaliśmy, a Bejuś
na każdym nowym miejscu musiał udowadniać
swoją męskość i obwieszczać
światu kto tu rządzi. Był szarmancki wobec
suczek, psy trzymał na dystans, kochał pływać
i być z nami.
Odszedł od nas po ciężkiej chorobie 15
kwietnia 2002 r.

kliknij
|

zdjęcie
|
|